Rząd się nie boi PPP

Rząd się nie boi PPP. Zarazi optymizmem samorządy?

Taką tezę postawił Michał Wroński w swoim artykule.

Autor: Michał Wroński

• Liczba projektów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego sięgnęła w Polsce dopiero setki. To niewiele.
• Ministerstwo Rozwoju chce pobudzić korzystanie z tego narzędzia za sprawą rządowej strategii, wprowadzenia wzorów umów i katalogu dobrych praktyk.
• Trudnym tematem w przypadku inwestycji prowadzonych w systemie PPP jest ryzyko. Kto ma je w decydującej mierze ponosić?
Niedawno rozpoczęto budowę sądu w Nowym Sączu. To pierwsza inwestycja PPP, gdzie partnerem sektora prywatnego jest strona rządowa. (Fot. : www.youtube.pl).
Dokładnie 100 projektów – tyle zrealizowano do tej pory w Polsce w systemie partnerstwa publiczno – prywatnego. Jak na kilkanaście lat dyskutowania o tej formie prowadzenia inwestycji, nie jest to wynik oszałamiający. Ministerstwo Rozwoju chciałoby, aby sektor publiczny częściej współpracował z biznesem w realizacji wspólnych przedsięwzięć i zapowiada działania ułatwiające taką kooperację. Czy przyniosą efekty?
Czytaj też: PPP: MR będzie wspierać tworzenie Partnerstw Publiczno-Prywatnych
Zmiany przepisów i rządowa strategia stworzą bodziec do rozwoju PPP?
Temat partnerstwa publiczno-prywatnego pojawił się w Polsce jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku. W roku 2005 doczekaliśmy się pierwszej ustawy dotyczącej PPP. Łączna wartość 100 zrealizowanych (bądź jeszcze realizowanych) w tej formule zadań wynosi ok. 5,5 miliarda złotych (czyli średnia na jeden projekt wynosi ok. 55 mln zł).
O barierach w rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego w Polsce czytaj tutaj.
Jak zapewnia Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, resort nie ma „ideologicznych obaw” przed PPP i zamierza wspierać ten mechanizm. W Ministerstwie powstał już osobny departament ds. partnerstwa publiczno-prywatnego, a w najbliższym czasie można spodziewać się też działań legislacyjnych i edukacyjno-promocyjnych mających ułatwić stosowanie formuły PPP.

Dyskusję o partnerstwie publiczno – prywatnym moderował Bartosz Mysiorski. Udział w niej wzięli: Adam Jędrzejewski, Paweł Lisowski, Piotr Olkowski, Witold Słowik, Marzena Szuba, Jacek Terebus, Marek Tobiacelli i Dawid Tatarek.Fot. : TJ / PTWP
– Chcemy opracować dobre praktyki, wzorce umów tak, aby przy kolejnych inwestycjach ten proces był łatwiejszy i krótszy. Gdyby istniały wzorce umów dostosowane do danych typów PPP, to każdorazowo nie trzeba by wyważać już otwartych drzwi i zaczynać dyskusji od początku – zapowiada Słowik. Jak dodaje, jeszcze w tym roku gotowa powinna być też rządowa strategia PPP. Dokument ten ma m.in. zdiagnozować bariery utrudniające rozwój PPP.
Zapowiadane przez resort rozwoju zmiany to nie jedyne czynniki mogące wpłynąć na praktyczne stosowanie zapisów o PPP. Jak zauważa Piotr Olkowski, adwokat DLA Piper, zmiany czekają zarówno prawo o zamówieniach publicznych, jak też ustawę o koncesji (to właśnie na podstawie tej drugiej realizowana była do tej pory większość polskich projektów PPP). Jak podkreślił Olkowski, zmiany w prawie zamówień publicznych wprowadzają nowość – tzw. partnerstwo innowacyjne, które będzie mogło być stosowane w formule PPP.
– Ten tryb pozwala na zakup innowacyjnych produktów. Idea jest taka, że partner publiczny w sytuacji, gdy na rynku nie ma określonego produktu lub nie jest on powszechnie dostępny, może wszcząć postępowanie, poszukując partnerów prywatnych, którzy będą mogli opracować takie rozwiązanie. I wtedy ten, kto spełni warunki postawione przez stronę publiczną, będzie mógł podpisać umowę na dostawę tego produktu – wyjaśnia Olkowski.
Partnerstwo ma potencjał, pieniędzy nie zabraknie, ale kto ma ponosić ryzyko?
Jakie inwestycje mają największy potencjał, by doczekać się realizacji w formule PPP? Adam Jędrzejowski, prezes zarządu Fundacja Polska Parkuje, ocenia, że „dobrym obszarem” byłaby budowa parkingów, aczkolwiek wskazuje też, że inwestycje tego typu opóźnia stanowisko samorządów, które oczekują, że całe ekonomiczne ryzyko takiego przedsięwzięcia przejmie na siebie prywatny operator.

Adam Jędrzejewski jest przekonany, że inwestorzy na parkingi w centrach miast pojawią się wtedy, gdy wzrośnie cena za parkowanie albo gdy samorządy będą gotowe dołożyć do tej inwestycji.Fot. TJ / PTWP
– Inwestorzy na parkingi w trudnych geologicznie centrach miast będą wtedy, kiedy będzie wyższa cena za parkowanie albo kiedy samorządy zmienią podejście i będą gotowe dołożyć do tej inwestycji, a nie tylko nastawiały się na koncesje. Bo z biletów parkingowych nie da się spłacić w sensownym czasie inwestycji w centrum miasta, gdzie jedno miejsce parkingowe będzie kosztowało ponad 100 tysięcy złotych, a stawka za parkowanie w strefach jest stosunkowo niska – stwierdza Jędrzejowski. Znacznie mniejsze perspektywy rozwoju w formule PPP daje natomiast miejskim wypożyczalniom samochodów. Jak twierdzi, przy nowatorskich, innowacyjnych projektach, gdzie wiedza po stronie publicznej jest często niekompletna i gdzie trudno rozpisać tradycyjne zamówienie, PPP niekoniecznie jest narzędziem, które można zastosować, aczkolwiek partner publiczny może je wykorzystać, by właśnie tę brakującą wiedzę uzupełnić.
– Można zaprosić firmy do dialogu technicznego, dowiedzieć się, jak coś należy zrobić, a potem dopiero zaprosić do składania ofert – podpowiada Jędrzejowski.
Jeśli idzie o gotowość sektora bankowego do wchodzenia w projekty, to – jak podkreśla Paweł Lisowski, doradca prezesa i dyrektor ds. współpracy z samorządami terytorialnymi Banku Gospodarstwa Krajowego – problemu nie ma. Pieniędzy na takie inwestycje na pewno nie zabraknie… o ile tylko bankowcy będą widzieć w nich potencjał do zwrotu zainwestowanych funduszy.
– Wszyscy muszą wiedzieć, po czyjej stronie są jakie ryzyka – dodał Lisowski.
Na kwestię ryzyka zwraca też uwagę Dawid Tatarek, dyrektor działu inwestycji PRO- INVEST. Wskazuje, że stronie prywatnej zależy na takich projektach, w których może kontrolować ten element.
– Zarówno po stronie partnera prywatnego, jak i publicznego musi być świadomość odnośnie tego, czego się oczekuje. Po stronie prywatnej na pewno trzeba kompleksowości, która pozwoli nam popatrzeć na inwestycję w sposób całościowy – mówi Talarek.
Sektor publiczny potrzebuje profesjonalnych usług doradczych
Wywołani do tablicy samorządowcy otwarcie przyznają, że oszacowanie ryzyka przy dużych projektach realizowanych w formule PPP jest dla nich dużym problemem.
– Nie wyobrażam sobie, byśmy mieli pracować bez firmy doradczej – mówi Marzena Szuba, wiceprezydent Katowic, które skorzystały z PPP i stosując ustawę o koncesji, przekazały w zarząd prywatnemu operatorowi Międzynarodowe Centrum Kongresowe.

– Służby, którymi dysponuje samorząd nie są same w stanie pewnych analiz przeprowadzić – przyznaje Jacek Terebus, zastępca prezydenta Płocka. Prócz niego środowisko samorządowców w debacie reprezentowała jeszcze Marzena Szuba, wiceprezydent Katowic.

Fot. : TJ / PTWP
– Służby, którymi dysponuje samorząd, nie są same w stanie pewnych analiz przeprowadzić. Stąd w takich projektach zawsze są z nami doradcy, którzy przygotowują analizy techniczne, finansowe i prawne. To ma nam dać bezpieczeństwo w zakresie właściwie przygotowanego projektu, choć to oczywiście kosztuje – dodaje Jacek Terebus, zastępca prezydenta Płocka ds. rozwoju i inwestycji (miasto to skorzystało z PPP przy realizacji projektu związanego z podniesieniem efektywności energetycznej 24 obiektów komunalnych i już zapowiada kolejne inwestycje w formule PPP). Tym, co natomiast „uwiera” samorządy przy korzystaniu z usług zewnętrznych firm doradczych, są koszty ich usług oraz brak odpowiedzialności w przypadku popełnionych błędów. Strona prywatna wskazuje jednak, że odpowiednie rozeznanie rynku łatwo pozwoli uniknąć pomyłki.
– Firma prywatna, która chce być takim partnerem, musi w jakimś zakresie swojej działalności oceniać ryzyko. Takich firm nie jest wiele, bo tego się nie robi z dnia na dzień – zwraca uwagę Marek Tobiacelli, dyrektor działu efektywności energetycznej w firmie Siemens.
– W samorządach bardziej się więc opłaci kupić doradztwo na zewnątrz niż budować kompetencje dla jednego czy dwóch projektów – dopowiada Paweł Lisowski, wskazując, że korzyści wynikające z wynajęcia profesjonalnej firmy doradczej przeważą nad poniesionymi przez publicznego partnera kosztami.
Artykuł powstał podczas panelu dyskusyjnego „Zarządzanie zasobami wodnymi – wpływ na rozwój gospodarczy”, który odbył się podczas VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

www.portalsamorzadowy.pl | 13-06-2016 14:55:43